Tytuł: Przemytnik słów (La soledad)
Autor: Natalio Grueso
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA
Ocena:
Nikt nie wie o samotności tyle co ja. Nikt. Ani ten, kto nigdy nie poczuł, czym są zimne stopy obok w łóżku w długie zimowe noce, ani ten, kto nigdy nie poznał czułości palców mydlących włosy, ani gruby dzieciak, z którym nikt nie chce się bawić na przerwie, ani pryszczata dziewczyna w okularach, która przeczytała wszystkie książki z biblioteki na wsi, gdzie spędza wakacje, bo nie ma żadnych koleżanek. Nikt.
Bruno Labastide to samotny człowiek, który swoje życie spędził na oszukiwaniu kobiet - upijanie i okradanie ich, to był jego sposób na życie. Taktyka, która nie wymagała zaangażowania i pozwalała na prowadzenie rozrywkowego trybu życia. Mężczyzna nigdy nie był związany z żadnym miejscem do czasu, w którym po latach dostatniego życia, postanowił osiedlić się w Wenecji.
Umowną osią, wokół której upływa dotychczasowe życie Labastide, jest poznanie Japonki o imieniu Keiko. Znana jest z tego, że każdą noc spędza z innym mężczyzną. Jedyne, co może sprawić, aby zainteresowała się człowiekiem, to historia lub wiersz, który wzbudzi w niej swego rodzaju pasję i poruszy namiętność.
Japonka fascynuje Bruna tak silnie, że jego głównym celem staje się otrzymanie zaproszenia od Keiko. Labastide całymi dniami, wręcz obsesyjnie, szuka opowieści, która mogłaby zelektryzować kobietę.
Jeśli jednak myślicie, że książka dotyka tylko tego tematu, to tkwicie w błędzie.

